Co najpierwej zgaduje przestrach — w strzelca oku.
Opór jego w żywotnej zgnieść sile należy,
Wpierw nim bogów domowych i ognisk odbieży311.
Lecz wam, Czesi! co karki ugiąć jeszcze wzbrania,
Gdy Bolesław przez odwrót ścianę swą odsłania?
Wasza siła za wątła! Nie takie to wrogi
Pohamują nad głową dobyty miecz srogi...
Któryż władca równego mu przybiera miano?
Któryż sąsiad swe przed nim nie zegnie kolano?
Tak, niosąc mord i pożar, jeszcze on wspaniały,