Gdzie kraj takie ma obrońce?

Nie zachodzi twoje słońce,

Ty sam nie śpisz, nasz sen płoszysz,

Tu pobijesz, tam rozproszysz:

Na przestrzeni, w polu, lesie,

Grom twój wszędzie trwogę niesie.

Tak dzień po dniu, od poranku

Po mrok nocny, bez ustanku,

Tylko czujność, tylko trwoga.

A nie postać twoja noga