Tam na południe zwrócić im potrzeba,

Gdzie prowansala rycerski duch pała16,

Gdzie jest gorętszy i lud, i pas nieba.

Kres, kres nareszcie! — klasztor, co się bieli,

Dalej z wyżyny roztwiera podwoje;

Więc gdy w zakonnym ustroniu stanęli,

Gdy zdjęli juki, z lic otarli znoje,

Przedsię z darami nie zwlekają dłużej,

Rozpościerając je wobec starszyzny;

I cel jej swojej zwiastują podróży,