PIERWSZY

Jezu, to był głos!

DRUGI

To woda w stawie. Woda woła. Już dawno nikt nie utopił się. Chodź! — Niedobrze tego słuchać.

PIERWSZY

Stękło47 — jakby człowiek umierał.

DRUGI

Straszno! Parno, a mgła szara. Chrząszcze bzykają jak pęknięte dzwony! Uciekajmy!

PIERWSZY

Nie, za głośno, za wyraźnie! Chodźmy! Chodźmy!48