Lena, Guwernantka.
GUWERNANTKA
Nie myśl waćpanna o tym człowieku.
LENA
Oblicze starca nad jasnymi lokami! Wiosna na policzkach, a zima w sercu. To smutne. Zmęczone ciało wszędzie przylegnie, by spocząć, ale gdy znużony jest duch, gdzież odpocznie? Nachodzi mnie straszna myśl: przypuszczam, iż spotyka się ludzi, którzy są nieszczęśliwi, nieuleczalnie nieszczęśliwi, tylko dlatego, że istnieją.
Powstaje.
GUWERNANTKA
Dokąd, moje dziecko?
LENA
Zejdę do ogrodu.