Kładzie się na trawniku.
LEONCE
wchodzi
O nocy, balsamiczna jak pierwsza, co na raj spłynęła!
Spostrzega Księżniczkę i zbliża się do niej cichutko.
LENA
mówi do siebie
We śnie ozwała się piegża. — Noc głębiej usypia, oblicze jej bledsze, spokojniejszy dech. Miesiąc25 jest jak dziecko uśpione, złote kędziory we śnie opadły mu na oczy. — O, jego sen jest śmiercią. Spoczywa anioł umarły na miękkich, mrocznych obłokach, a gwiazdy wokół niego goreją jak gromnice! Biedne dziecko! Smutne, umarłe i zupełnie samotne!
LEONCE
Powstań w twojej szacie białej i stąpaj poprzez noc za umarłym, i śpiewaj mu piosenkę pożegnania!