A ja będę ministrem stanu i wydam dekret, że kto zapracuje sobie ręce, tego weźmie się pod kuratelę; kto z powodu przepracowania zapadnie na zdrowiu, ukarany będzie więzieniem; każdy, kto się przechwala, że chleb spożywa w pocie czoła, obwołany będzie za wariata i niebezpiecznego szkodnika społeczeństwa; po czym wyciągniemy się w cieniu i prosić będziemy Boga o makaron, o melony i figi, o krtanie muzykalne, ciała klasyczne i o wygodną religię.
PARALIPOMENA30 DO LEONCE’A I LENY
SCENA PIERWSZA
VALERIO
O, Boże, od ośmiu dni tropię ideał pieczeni i nigdzie nie mogę go znaleźć.
nuci
Karczmareczko za okienkiem,
Wynijdź do ogródka,
Żołnierzyki przeciągają,
Nie pomoże kłódka.