*

«Tyś dni twe przeżył, ojcze spowiedniku,

Licząc różańce, prawiąc msze bez liku,

Za cudze zbrodnie błagając gniew boski,

A sam nie znając zgryzoty ni troski,

Prócz smutków krótkich zwyczajnych w tym życiu;

Siwy, spokojny jak byłeś w powiciu!

Przeraża ciebie walka uczuć dzika

Ilekroć zajrzysz w serce pokutnika,

Choć jego skargę, jego łzę żałośną