Było dla myśli mych takim straszydłem,

Że w końcu ludziom i sobie obrzydłem.

On zginął słusznie — zrządzeniem wyroków.

On wiedział o tym od swoich proroków61,

Których słuch wieszczy śmierć przeczuwa w dali

I słyszy wystrzał wprzód, nim broń wypali;

Zginął śród bitwy, zgiełku i hałasu,

Bez mąk, bez bolu — cierpieć nie miał czasu.

Raz tylko wezwać Mahometa zdołał,

Raz tylko w niebo o pomstę zawołał.