Prawda, że miałem drapieżność jastrzębia,

Żem latał niszcząc i lejąc krwi strugi,

Alem się uczył kochać od gołębia,

Umrę nie znając, co kochać raz drugi.

Dobrze by było nieraz ludzi dumnych

Uczyć przykładem ptaków bezrozumnych!

Słowik, co w gajach nuci z wiosny porą,

Łabędź, co zdobi błękitne jezioro,

Małżonkę sobie jedną tylko biorą.

Niechaj trzpiot z licznych miłostek się chwali,