I jej nie było — a jam z nią nie zginął!

Żyłem, lecz ból mi oddychać nie dawał,

Wąż pierś mą ścisnął, serce me obwinął,

Myśli me kąsał i zemstą napawał.

Odtąd świat cały miałem w obrzydzeniu,

Nie śmiałem zajrzeć w oczy przyrodzeniu,

Na wszystkie jego wdzięki i ozdoby

Padł całun mojej wewnętrznej żałoby!

Resztę, kapłanie, wiesz z mojej powieści,

Wszystkie me grzechy i część mych boleści: