Jest jak skorpijon opasany żarem38;

Krąg coraz mocniej zwęża się i błyska

I więźnia co raz gwałtowniej dociska,

Aż gdy go zewsząd na wylot przepieka,

Skorpijon cierpi, dąsa się — i wścieka.

Jeden mu został sposób wyjść z pożogów:

Ma żądło, które wyostrzył na wrogów,

Które trucizną pewną rany poi,

Jeden ból zada i wszystkie wygoi,

To żądło, więzień topi w głowie swojej.