Z pięknością, w jednej uwiędłą godzinie,

Czyż razem pokój na wieki nie zginie?

Zgraja motylów, co pod niebem lata,

Nie szuka w dole zranionego brata.

Płeć piękna dla nas ma litości tyle,

Lecz dla płci własnej ma serce motyle!

Piękność nad każdym nieszczęściem łzy leje,

Nad sióstr upadkiem — tylko się zaśmieje.

*

Dusza brzemienna zbrodni swych ciężarem,