I w noc Bajramu jadł w kiosku wieczerzę,

Tak powiadali czarni niewolnicy,

Niewierni, pańskich haremów strażnicy.

Lecz inni głoszą, że gdy padł mrok szary,

Przy bladym świetle wschodzącej Fingary39,

Widziano Giaura na czarnym rumaku

W cwał lecącego po nadbrzeżnym ślaku,

Z cuglem spuszczonym, skrwawioną ostrogą,

Lecz nie wiózł panny, ni pazia — ni kogo.

*