Nigdy on w ławkach podczas mszy nie siedzi,

Nie chodził ani razu do spowiedzi,

Ani się kłania przed Bogarodzicą,

Ani przed ołtarz idzie z kadzielnicą:

Dni całe siedzi zamknięty w ukryciu.

Nie wiem o jego przygodach i życiu,

Słyszałem tylko, że przybył ze Wschodu

Tureckim statkiem od stron Carogrodu.

Żeby był Turkiem z twarzy się nie zdaje,

Zna chrześcijańską mowę i zwyczaje —