Dał skarb na kościół, lecz zapewne z pychy,

Nie z pobożności, hojnie kościół nadał,

W którym ni razu pacierza nie gadał.

Tam — patrz na niego — w dzwonek uderzono,

Wszyscy uklękli, sakrament wzniesiono;

Stoi jak posąg i widać z postawy

Wyraz rozpaczy, wzgardy i obawy.

Ratuj nasz kościół, o święty Bazyli!

Bośmy na karę bożą zasłużyli,

Żeśmy takiego grzesznika wpuścili.