Ale gdy spotka jednego człowieka,

To się nim zajmie i czule opieka527.

LXV

Żył niesamotny: wkoło niego dzieci

Łowów, gromadka młoda i wesoła;

Słońce im zawsze młodym światłem świeci,

Smutek ani miecz nie obrażą zgoła

Pogodnych oblicz, a krew nie zeszpeci

Czoła natury ni tych ludzi czoła.

W swobodnych gajach żyli, twory wolne,