I zaszły wreszcie, gdy już był dzień biały,

Ku miejscu, co się im zdawało broną529,

Wielki Kutuzów nie byłby na świecie,

Padłby, gdzie padły wojsk jego dwie trzecie.

LXXIII

Owa więc garstka na mury się wdarła,

I mimochodem zdobywszy baterią530,

Gdy w Kutuzowie już nadzieja marła,

Gdy zaczął myśleć raz pierwszy „na serio”,

Wrota mu „Kilią” nazwane otwarła