Ni na Juana i Johnsona baczy,

Co go językiem Wschodu najkwiecistszym

Proszą, aby się zachował inaczej,

Bo ich przymusi, że z sercem najczystszym

Zabiją dzisiaj człowieka w rozpaczy.

On ciął, jakby był teologii mistrzem,

Zachęcał swoich i ręką, i mową,

Niby woźnica szkapę nałogową.

CIX

Nawet śród walki jednym zamachnieniem