Lekko Johnsona drasnął i Juana.
Więc — jeden z klątwą, a drugi z westchnieniem,
Widząc szał, który ogarnął sułtana,
Podnieśli szable i całym brzemieniem
Roty na tego upartego pana
Oraz na jego chłopaki ogniste
Lunęli jak deszcz na pole piaszczyste,
CX
Co zwilża i schnie. Nareszcie przykryła
Śmierć oczy wszystkim. Jeden syn od kuli