Rota, co nie dba o płeć ani o wiek,
Widząc, jak leżąc pośród dzieci kona
Ten stary, bronią ich przebity człowiek,
Stała przejęta grozą, zawstydzona;
A chociaż łzami nie zwilżyli powiek
Ni oczu krwawych sczernionych płomieniem,
Uszanowali tę chwilę milczeniem. —
CXX
Jeden się jeszcze bastion nie poczytał
Za zwyciężony; tam spokojny pasza