Grzech, że w czas89 chłopca odepchnie od łona;

A tu tak dobrze... w oczach takie błyski

Rozkoszne świecą... a potem — ach! potem...

Nie wiem — żałuję już, że piszę o tem.

CXVI

O Plato! Plato! W twej dzikiej doktrynie

Wycięta ścieżka, co nią wiedzie szatan

Do piekieł; bardziej twoje brednie winię,

Gdy nimi serca miąższ bywa skołatan,

Niźli stek baśni, co z bardonu płynie