Na podłych drogach, gdzie głazy, wyboje...

Nie dziw: Natura ma nad nimi stróżą,

Co kamieniarzem nie jest i ma swoje

Drogi za dobre, swobodne dzierżawy

Boga: pastwiska, lasy, rzeki, stawy.

XXXII

Czynszu nie płaci do niczyjej kasy

I może zwać się: „bogiem naszej ery”,

Wielkim dzierżawcą. Dziś mało z tej rasy

Zostało; spadły państwowe papiery,