III
Lecz na co wstęp ten? — Ot, w lej chwili właśnie,
Kiedym me gęsie pióro temperował,
W piersi mi nagle ogień błysnął jaśnie.
Duch mój podskoczył i przekoziołkował.
A choć mój geniusz przy sztukmistrzu gaśnie,
Co szkłem pogląda na niebieski pował
Albo co parą wiatrom w oczy płynie,
Chcę sztuk tych użyć w poezji dziedzinie.