Miał, aby wzlecieć i odpocząć mile!”
Kto wspomni młodość, gdy mu starość zziębi
Krew, piersi w suchy liść, nogi w badyle
Przejdą, a tępy wzrok, dawniej jastrzębi,
Mało już dojrzy — nie wolałby wzdychać
Z synem niżeli z dziadem astmą dychać?...
VII
Ale westchnienia mrą... Nawet u wdowy
Zdrój łez wysycha niby w lecie Arno574.
Zimą się toczył w łożu ciężki, płowy,