Chyba je Southey z niegroźnym zacięciem

Nuci; może też uprzykrzył lód Newy,

Tęskniąc do kraju, w którym żył dziecięciem,

Lub łask niepomny z łona majestatu

Carskiego, wzdychał do świeższego kwiatu?

XXXVIII

Może — lecz przyczyn przytaczam za wiele,

Godnych fizyka, a nie pisoryma.

Robak roztoczy najbujniejsze ziele,

Rak się lic młodych jak uwiędłych ima.