Ulubieńcowi, przy czym lejąc strugi
Złota, królewski splendor roztoczyła.
On ucałował ręce i na drugi
Dzień, wziąwszy listów i instrukcyj siła,
I podarunków, rozsiadł się w kolasce. —
Dwór się dziwował niezwyczajnej łasce.
XLVII
Była szczęśliwa; z nią wszyscy szczęśliwi.
Naszym królowym równie się na tronie
Wiedzie; ta stronność fortuny mię dziwi.