Szkoda doprawdy, że w tym ślicznym świecie

Rozkosz jest grzechem, czasem grzech rozkoszą...

Nikt nie wie, gdzie go wir losów pomiecie;

Sława i miłość w drodze go unoszą,

Pnie się... a kiedy po promyku złotym

Nadziei dojdzie... śmierć — jak wiesz — a potem...

CXXXIV

Cóż potem?... Nie wiem. Pewno nie wiesz i ty,

Więc idź spać. — Ja zaś do mojej powieści.

Był to listopad w dni dżdżyste obfity,