Tak zwane „świeże” poznają „powietrze”.
LXVI
Po toalecie obiad. Rozbudzony
Świat się porusza; błysk lamp, kół turkoty,
Ciężkie karety, lekkie faetony633,
Jak meteory w swej kolczudze złotej,
Pędzą; szumią już i furczą festony,
U drzwi mosiężne młotków słychać grzmoty;
Otwierają się, przepuszczając zdroje
Światła — Edenu złotego podwoje.