Kogo znów taniec jak Juana wabi,
Musi sterować w świetnym oceanie
Pereł, klejnotów, piór, tiulów, jedwabi,
Póki na miejscu swoim znów nie stanie.
To marzycielskim tańcem się osłabi,
To się znów wdzięcznym ukłonem przechyla,
Gdzie sztuka dumnie prowadzi kadryla.
LXX
Jeśli nie tańczy, a za to go nęci
Oblubienica cudza lub dziedziczka,