On nie chciał wierzyć, bym zamężna była...
Cóż byś rzekł, gdybym z trwogi poroniła?...
CXLVIII
Na toż ci dotąd oszczędzałam rogów
I na kortejów103 nie patrzałam wcale?
Nie wychodziłam prawie z domu progów,
Chyba na walkę byków, mszę i bale,
A wielbicieli — aż wstyd mi... jak wrogów
Precz odpędzałam w niewinności szale.
Na toż to hrabia O’Reilly104 jenerał,