Z arystokracji — lecz znałem, mospanie,
Młodzieńców, którzy, chociaż mieli dla tych
Rozpaczy litość i poszanowanie,
Nie ulękli się krzyków ni wąsatych
Braci i żyli sobie „w wolnym stanie”,
Woląc zostawić pannę z raną w sercu,
Niźli ją goić na ślubnym kobiercu.
LXII
Jest inny, co go nie znają profani,
Szkopuł; nie w ślubnej lub miłosnej sprawie,