Więc się twój nagły wyjazd skończył na tem?
Po toś pojechał do jakiegoś kupca
Z tym hersztem zbirów — panem adwokatem,
Co wystrychnąwszy się tutaj na głupca
Tak mądrze patrzy! Oj! Godzieneś batem
Dostać, a bardziej ten pan — pozwo-róbca,
Bo nie z miłości dla mnie ni dla ciebie
W skandalach, gdzie się da, jak w śmieciach grzebie.
CLII
Może sądowne chce zrobić zajęcie?