Z rzadką dystynkcją pogodnego czoła
Sprowadziły nań różnych pokus nawał,
Jakkolwiek nigdy okazji nie dawał.
LXXXVI
Lecz gdzie, dlaczego, jak i kiedy, i z kim —
Z tym wszystkim tak się zaraz nie rozprawię.
Gdy morał dziełu memu jest ogniskiem,
Nie wiem, czy jedno oko pozostawię
Suchym; lecz wrażeń gwałtownych naciskiem
Wszystkich do głębi wzruszę i załzawię;