Gdy już światełko jego mglej migoce,
Wtedy dochodzi człowiek do tych lat, że
Sąd w nim się budzi; chuć mu nie łaskocze
Zmysłów, z rozsądkiem odtąd już nie zadrze.
Mówi mu także twarz i mdła postawa,
Że zdać na młodszych trzeba swoje prawa.
V
Niektórzy życzą przedłużyć tej ery
Trwanie i nie dziw! Tak rozkosznie żyli!
Ale żądania takie — to chimery,