Bo swego życia równik już przebyli.
Dziś mogą jeno kroplami Madery
Claretu zrosić drzewko, co się chyli.
Mają meetingi, wybory, parlament,
Długi, by zgłuszyć smętnej nudy lament.
VI
A potem, nie maż to dewocji, wrzawy
Reformatorskiej, obaw o los „Nacji”,
Podatków, wojen i walk o ster nawy
Państwowej; wodnej, ziemnej spekulacji,