— Boć uprzedzenie to — ku kreaturze

Czystej jak świętość bez błędu, bez winy,

Smukłej jak trzcina, a pięknej jak róże —

Nie wiem, tajemnej nie zgłębię przyczyny.

Wszak liberalną była... Ba! W naturze

Są naturalne kaprysy, chimery;

Trudno je wciągać w poetyckie sfery.

LIII

Może widziała krzywo u Aurory,

Że lekceważy owe bańki z mydła,