Z czym dziwne jeszcze zjawisko się splata:
Że chociaż umysł rozsądny się wzdryga
Przeciw tej wierze, jest jakaś mocniejsza
Władza, że wiara owa się nie zmniejsza.
VIII
Był koniec balu; skończone przyjęcie.
Omówiono już kolację, kobiety,
Ten i ów z gości śpieszył w snu objęcie,
Umilkły tańce, gra i kanconety;
Jak lekkich chmureik mgła na firmamencie,