XII
Odszedł don Juan, gdy nadeszła pora
Spoczynku, smutny, rozstrojony, blady;
Czuł, że wrażenie nań robi Aurora,
Większe nad zamiar Adeli — ot! rady...
Gdyby się przejrzał do gruntu, jak wczora,
W filozoficzne puściłby się swady
Sam z sobą; sposób, który z każdą chwilką
Niesie pociechę; a tak — westchnął tylko.