Westchnął. Lekiem jest westchnąć do księżyca,
Do owej westchnień wszech depozytury.
Wychylił właśnie krąg czystego lica
(Czystego, kiedy go nie kryją chmury).
W Juanie tedy uczuć nawałnica
Wzdęła się i chciał krzyknąć: „O ty, który!”
— Zakochanego tuizm781 samolubstwa...
(Kiedy zrozumiesz, nie znajdziesz w tym głupstwa.)
XIV
Na blask miesiąca astronom, poeta,