Z kunsztem, trzy kwiaty na jednej gałązce —
Rzecz nadzwyczajna w jednej wiejskiej gąsce.
XL
Potem po lubym krótkim ociąganiu
(Czar czarodziejek, co chociaż urokiem
Kaleczą, jeszcze jego bełt w udaniu
Ostrzą) — ze skromnie pochylonym okiem
Dotknęła harfy strun i w ożywianiu
Stopniowym obu dźwiękom jednym tokiem
Dała popłynąć. Śpiewała z prostotą,