A potem szepty, brawa ze wszej strony.

Każdy z pochwalnym szeptem jej się skłoni,

Wielbiąc głos, wiersze i myśl, i ujęcie.

Zakłopotana stała w tym odmęcie

XLII

Pochwał. — Dzierżyła harfę piękna pani

Z taką prostotą i tak od niechcenia,

Jak gdyby była gra rozrywką dla niej

Śród wiejskiej ciszy i osamotnienia.

Gra, bo chcą tego jej goście kochani —