Dziś grubym, głośnym żartem musi z krtani
Swych owiec chichot wydzierać barani.
LXXXIV
„Jest — jak w wierszyku każdy czyta znanym —
Różnica między dziadem a królową”
(U nas raz ten stan zszedł się z tamtym stanem,
Lecz w sprawy stanu wdawać się niezdrowo).
Między biskupem równie i dziekanem,
Między złocistą miską a cynową,
Angielskim mięsem i spartańską zupą