Świat niby czarną płachtą, rozesłaną
Szeroko, w iskry dyjamentów sianą.
CXIV
Jak mokrych palców suwanie po suchej
Szybie, co szczęki ścina — zaszeleszcze;
Jak nietuziemskie, podczas zawieruchy
Ostro siekące o północy deszcze
Straszą Juana. Zadrżały mu słuchy,
A może sprawić niecielesność dreszcze,
Gdyż jej nawet ci, co wierzą głęboko