Wina się zrzekam na rozkaz surowy

Doktora; stanę się mrukliwym gderą...

Lecz mieć namiętność muszę — będę sknerą.

CCXVII

Ambicja była mym bogiem — dziś kona

Przed ołtarzami Uciech i Boleści...

O! Jeszcze noszę ja po nich znamiona

I o znikomej ich rozmyślam treści,

Mówiąc, jak głowa śpiżowa Bakona:

„Czas jest, czas był i czas minął.” — Trzydzieści