Juan się wzbraniał jeść z tego powodu,

Ze to pieszczona psinka ojca była,

Lecz czując w sobie straszne sępy głodu,

Z żalem i wstrętem — ta myśl go dławiła —

Przyjął łaskawie daną mu od przodu

Łopatkę z łapką; Pedrillo poglądał

Żałośnie; zjadł pół, a jeszcze pożądał.

LXXII

Przeszedł dzień siódmy bez wiatru; żar z nieba

Tryskał; jak ścierwo łódź na wodzie legła,