Lepszą byłaby biedakom obiatą,
Jednak się ozwał głos powszechnej zgody,
Smaczniejszej nigdy że nie pili wody.
LXXXVI
Wargi spalone i gorączką zżarte
Ssały te męty jak krople nektaru;
Języki czarne a gardła rozwarte
Jak u bogacza, co śród piekieł żaru
Żebrze, aby mu Łazarz przez zaparte159
Niebo upuścił niebieskiego daru