Do upragnionej zmierzała przystani,
Niby z bladymi duchy łódź Charona163.
Już tylko czterech ludzi było na niej
Oraz trzy trupy, których osłabiona
Ręka nie mogła zepchnąć do otchłani.
Dwie haje, z łódką pędzące w zawody,
Przypominały się, pryskając z wody.
CII
Upał i zimno, rozpacz, niedostatki
W ich się wyglądzie nędznym odbijały;