Synów by własne nie poznały matki
W owej szkieletów rzeszy wynędzniałej.
W nocy chłód, we dnie żar, ubiór na szmatki
Zdarty, więc nie dziw, że z gromady całej
Zostało czterech; tamci własną winą
Legli, Pedrilla spłukując morszczyną164.
CIII
I ukazało się pofalowane
Wybrzeże, wszystkie zachwycając zmysły.
Wonie, nad lasów szczytem rozedrgane,