A potem oczy zatrzymali dłużej

Na własnych twarzach; twarze się zbliżyły,

Usta się zeszły, przylgnęły, spoiły...

CLXXXVI

W pocałowanie długie, lube, świeże,

Miłosne, jak ognisko skupiające

Rozkosze, w rajskiej urodzone sferze,

Młodością tylko pojęte, niosące

Ciało, myśl, duszę miłości w ofierze. —

Krew — lawa, pulsy — wulkany grające,